Drascombe Lugger- łódka bez pokładu, zaprojektowana do rodzinnego pływania na wodach przybrzeżnych, sprawdziła się również w oceanicznych podróżach.

 "Na różnych łodziach Drascombe dokonano niezliczonych podróży, ale
NIE ZAPOMINAJ - MORZE NIE ZAWSZE JEST ŁASKAWE
i chociaż łodzie te są dzielne, bezpieczeństwo zależy od zręczności i doświadczenia załogi. Żegluj szczęśliwie"
J.L. WATKINSON 

lugger1Jest niezwyczajną historią kiedy mała, otwarta łódka dokonuje długiego, ciężkiego rejsu, historią, która zapada w świadomość każdego żeglarza i przywodzi marzenia o błękitnym niebie, białych chmurach nad głową i dalekich portach. Opowieść staje się jeszcze bardziej ciekawa, kiedy kilka łódek tego samego typu dokonuje serii spektakularnych podróży. Taki właśnie przypadek ma miejsce z łódkami typu Drascombe. Najbardziej znanym i chyba największym wyczynem był rejs Webb Chiles’a na Drascombe Lugger, o nazwie “Chidiock Tichborne” którego odyseja zaczęła się na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Chiles przepłynął większość okołoziemskiej trasy, niestety jego łódka została uszkodzona w Arabii Saudyjskiej i przejęta przez władze tego kraju w 1982.

lugger2Wcześniej kilku żeglarzy również dokładnie przetestowało tę konstrukcję. W 1969-70 David Pyle z Davidem Carrick przeżeglowali z Anglii do Darwin w Australii. Po przebyciu Kanału, ich trasa wiodła dalej przez śródlądzie Francji, do Merswin w Turcji, lądem do Bahrajnu i morzem do Bombaju. Stąd, z powodu monsunu parowiec zabrał ich do Port Dickson, Malezja, końcowy odcinek trasy dzielnie żeglowali do Darwin. Ian Brinkworth żeglował na Drascombe Lugger po wyspach greckich, podobnie Ken Duxbury z żoną, którzy wrócili również tą łódką do Anglii. 

 

W 1973 Geoffrey Stewart przeżeglował na Drascombe Longboat przez Atlantyk z Gibraltaru do St. Vincent 2000 mil w ciągu 55 dni. Ponadto znane są liczne relacje z przepłynięcia Kanału i żeglugi po Morzu Irlandzkim, co też jest sporym wyczynem. Co sprawia, że właśnie te łódki wybierali żeglarze decydując się na długie i trudne eskapady. Nie mają one żadnego z atrybutów, uznawanych za ważne w tego rodzaju podróżach. Nie są one samo powstające, nie są sam odpływowe, nie mają balastu i z pewnością nie były zaprojektowane z myślą o wielkich wyczynach.

lugger3Historia Drascombe Lugger zaczęła się w 1964 kiedy John. L. Watkinson, angielski budowniczy łodzi, sprzedał swój warsztat i udał się na zasłużoną na emeryturę, osiadłszy na farmie w Dartmoor. Rodzina przestała podzielać jego żeglarskie zainteresowania, toteż zaczął już pływać samotnie. Aby zmienić ten stan rzeczy stanowił zaprojektować łódkę stosowną do łowienia i piknikowania, dzielną na morzu i na tyle dużą, aby zapewnić komfort rodzinie. Udało mu się połączyć te wymagania i w 1965 zwodował swoje dzieło.

Drascombe Lugger była wykonana ze sklejki, miała lugrowe ożaglowanie z pionowym gaflem i zakładkowe poszycie. Chodziła sucho, dobrze żeglowała pod fokiem i bezanem, a grot bez bomu zwinięty na maszcie pozwalał na dużo miejsca na łodzi. Pierwotna konstrukcja nie była pomyślana do sprzedaży. Watkinson, namówiony przez przyjaciół, zbudował egzemplarz łódki na targi London Boat Show w Londynie w 1968. Po pół godzinie od otwarcia targów łódka została sprzedana. W krótkim czasie zapotrzebowanie na nią było tak duże, że stocznia produkująca Drascombe Lugger, zaprzestała wykonywania wersji sklejkowej i uruchomiła produkcję wersji laminatowej. Na bazie konstrukcji Lugger Watkinson zaprojektował również inne łodzie z tej rodziny: Scaffie – 4.5 m, Dabber – 4.72 m, Longboat – 6.63 m, Gig – 7.62 m oraz ich kabinowe mutacje. 

 

 

lugger4Wracając do pytania dlaczego te łódki są wybierane do dalekich podróży? Inaczej mówiąc co oferują w porównaniu z nowoczesnymi łódkami typu daysailer?

Te ostatnie są generalnie lekkie, mają niską burtę i dużą smukłość żagli, aby osiągać dobre wyniki w regatach. Cechy te zwiększające szybkość, zmniejszają niestety ich dzielność morską i są dokładnie przeciwne tym cechom, których potrzebuje wygodna, bezpieczna łódka rodzinna. Drascombe Lugger posiada wysoką, wolną burtę oraz z założenia silnik montowany w studzience jak również dziś już nie spotykane na otwartych łódkach dulki do wioseł. Dodatkowo, na rufie zamocowana jest dulka pozwalająca na sterowanie wiosłem na płyciznach, kiedy ster jest podniesiony i umożliwiająca praktykowanie prawie zapomnianej już dziś sztuki śrubkowania. 

W kadłubie jest dużo miejsca na schowki, a podłoga jest podniesiona wyraźnie ponad zęzą co docenią żeglujący i śpiący na pokładzie. Ożaglowanie lugrowe jest niższe i nie tak efektywne na wiatr jak bermudzkie, róg szotowy grota na wolnych kursach również należy również wypchnąć. W zamian łódka mniej się przechyla i może być później refowana i dobrze sobie radzi pod fokiem i bezanem. Brak bomu ma również tę zaletę, że przypadkowe zwroty nie zagrażają głowom żeglarzy. Te cechy są bardziej ważne dla długodystansowego pływania na otwartej łodzi niż płynięcie kilka stopni ostrzej do wiatru. Łódka może być prowadzona przez jedną osobę, na przybrzeżne pływania mieszczą się w niej wygodnie cztery osoby. 

Przy odpowiedniej znajomości żeglarskiego rzemiosła Drascombe Lugger jest w stanie dokonać rzeczy, których większość małych otwartych łodzi nie powinna nawet próbować.

 

Podstawowe dane Drascombe Lugger:   

Długość całkowita 5,72 m 
Szerokość  1,9 m
Zanurzenie   0,25/1,22 m
Ciężar całkowity 340 kg 
Grot  6,87 m
Fok  3,35 m
Bezan  2,04 m 
Razem  12,26 m 
Powierzchnia kokpitu 2,5 mkw.