Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dwie barki: Classique Star i 2 X załoga 8 osób
trasa: baza - Benson-Windsor-Benson
termin: 27 maja do 03 czerwca 2017

 relacje 2017 anglia mapa

W Anglii byliśmy w 2012 roku, wtedy jednak pogoda nie pozwoliła nam na realizację trasy po Tamizie. Więc w tym roku pojechaliśmy miesiąc później niż zawsze, gdyż normalnie jeździmy w weekend majowy, czyli przełom maja i czerwca. I to był strzał w dziesiątkę, gdyż tym razem kapryśna angielska pogoda pozwoliła na „normalne” zwiedzanie.

Jak zawsze korzystaliśmy z usług Adama Kajdewicza i jego żony Ewy, czyli firmy Azymut Czarter z Warszawy. Barki dwie typu Calasique star, niestety mocno już wyeksploatowane. Dwie załogi, trasa Benson –Windsor- Benson plus dwudniowe zwiedzanie Londynu.

Ruszamy z Gdyni po czym promem z Dunkierki do Dover. Będąc w Anglii stwierdziliśmy że trzeba zobaczyć Stonehenge i zrobiliśmy to przed odbiorem barek. Potem baza w Benson, odbiór barek i w drogę.

Fajnie że od lat pracuje tam Polak Sławek, którego pomoc i rady przydały się bardzo. Od razu po odbiorze jednostki ruszamy w drogę, cel Goring, wioska gdzie miał swój dom i zmarł George Michael. Tam tuż za śluzą nocujemy, po czym rano dalej w drogę.

Następny nocleg po zakupach w przybrzeżnym Tesco w Reading w okolicy Henley on Thimes.
Następnie zwiedzanie Marlow z kopią budapesztańskiego mostu i na koniec dnia Windsor.

Następne dwa dni zwiedzamy Londyn dojeżdżając do niego koleją, oraz Windsor w którym stoimy.
W czwartek rano ruszamy w drogę powrotną, nocleg w Henley on Thimes. Ładnym miasteczku znanym z wyścigów wioślarskich osad Oxford- Cambridge.

Śpieszymy się do bazy, więc jeszcze tankowanie w Reading (tańsze paliwo 94 pensy) i w piątkowe popołudnie stajemy w bazie. Szybko zbieramy się i autobusem jedziemy do Oxford, bo być i nie zobaczyć… Warto było, a późnym wieczorem powrót do bazy, ogarnięcie barki, pakowanie, bo rano wyruszamy w drogę powrotną.

Dziękujemy Adamowi i Ewie za pomoc, załogantom za super atmosferę i zapewne do przyszłego roku. W końcu coś trzeba będzie wymyślić, bo będzie to dziesiąty jubileuszowy wyjazd na barki.

Przemek

Pełna relacja na stronie:

http://rybak.geoblog.pl/podroz/25409/64-barki-w-anglii